Przestałam się ciąć, zmotywowałam się tym że w lato będę chodzić w krótkich spodenkach... Nadal kusi, nadal jest ta myśl, zrobić to czy nie? Pozbywam się teraz blizn aloesem póki są świeże. Żyletkę schowałam w toaletce.
PRAWDZIWA HISTORIA
Gdy chodziłam jeszcze do klas 4-6 nie było łatwo, oceny nie były najgorsze, lecz chodzi mi teraz o otoczenie. Razem z moją przyjaciółką byłyśmy niejednokrotnie wyzywane od szmat, kurw, dziwek itp.. szkoda wymieniać. Zgłaszałyśmy to do wychowawczyni, mówiła że porozmawia z nimi, rozmowa nic nie dała. Po którymś razie chodzenia do niej wygoniła nas.. Zgłaszałyśmy pedadog, też nic.. Najlepsze jest to że byłyśmy kopane w brzuch i inne części ciała, rzucane piłkami w głowę, popychane, ja raz prawie zostałam zrzucona ze schodów. Gdy tylko ja im oddałam ( kopnęłam ) oczywiście dostałam uwagę, a oni? Zero odpowiedzialności za to do jakiego stanu mnie i moją przyjaciółkę doprowadzili. Zasypiałam z płaczem, wstawałam z płaczem, ubierałam się na czarno, nie uśmiechałam się.. Na wf gdy wybierali do drużyny brali mnie na końcu. Gdy przepisałam się do nowej szkoły, zaczęłam się ubierać kolorowo, poznałam nowe osoby itd.. O wiele trudniej jest z nauką, między innymi angielski i matematyka, byłam wyzywa od ułoma bo mam słabsze oceny od innych. Wtedy już coś we mnie pękło i nie potrafiłam sobie radzić z tym wszystkim, z ta całą szkołą, nudną rutyną chodzenia do szkoły. Rodzice wcale mnie nie wspierają, nawet nie wiedzą że się cięłam, że codziennie mam myśli samobójcze.. I tak jakoś zaczęłam..
Nie czuję się potrzebna na tym świecie, jest coraz gorzej..
wtorek, 30 kwietnia 2019
piątek, 19 kwietnia 2019
Cięcie się.
Sama nie wiem kiedy i jak się to zaczęło. Po prostu rozwaliłam maszynkę do golenia i wyciągnęłam ostrze. Zaczęłam od lewej ręki, nie myśląc że w lato będę chodzić w krótkich rękawkach. Myślałam że nie będę tego robić lecz się myliłam. Po paru miesiącach zaczęłam to robić na lewej nodze, coraz częściej, dzień w dzień. Pomaga mi to ale tylko na chwilę, czyli cięć jest i będzie coraz więcej. Gdy na internecie przeczytałam że nie da się przestać, pomyślałam sobie " Ja przestanę " nie udało się. Robię to wieczorami, gdy wszyscy śpią. Wie tylko o tym jedna osoba, której bardzo ufam. Coraz więcej osób się tnie, czy to na rękach, nogach czy brzuchu. Nożem do tapet, nożem kuchennym, scyzorykiem, żyletką, cyrklem, tną się wszystkim co ostre. Większość ludzi pomyśli że to głupie, przecież będą tylko rany i blizny, w niczym to nie pomoże, ale jednak pomaga i to bardzo.

( Zdjęcie z internetu ) Tak wyglądają początkowe kreski.

(Zdjęcie z internetu) A tak mogą wyglądać kreski po dłuższym czasie.

( Zdjęcie z internetu ) Tak wyglądają początkowe kreski.

(Zdjęcie z internetu) A tak mogą wyglądać kreski po dłuższym czasie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)